Smajli

Widelec, 18 września 2011
900

Doskonale pamiętam dzień, w którym się poznaliśmy. Nie byłem wtedy sam, ale nie potrafiłem zapomnieć Twoich oczu…

Z daleka czuć charakterystyczny zapach zdrowego dymu, wydobywającego się z opalanego dębem grilla, na którym klienci własnoręcznie przyrządzają otrzymane w barze – surowe – kawałki mięs. W Smajli najważniejszy jest właśnie ten grill – cała reszta stanowi tylko dodatek. Zarówno chata kryta strzechą, w której jest bar, jak i przylegający do niej ogródek z mnóstwem drewnianych ław i stolików, byłyby bez tego grilla niczym więcej jak tylko kolejnym miejscem gdzie można napić się piwa…

Siadam przy ‘naszym’ stoliku, zamykam oczy i cofam się parę lat wstecz…

- Hej – bardziej szepnąłem niż powiedziałem, a Ty podniosłaś głowę znad książki i uśmiechnęłaś się do mnie tak uroczo, jak tylko potrafiłaś.

- Hajooo, jesteś wreszcie! – uwielbiałem w Tobie to, że nawet z najbardziej wytartego słowa potrafiłaś stworzyć swoją własną, promienna i ciepłą wersję. Nikt nigdy nie witał mnie w tak fantastycznie ciepły sposób.

Tak zaczynało się każde nasze spotkanie. Właściwie nie musieliśmy się specjalnie umawiać. Oboje podświadomie wiedzieliśmy gdzie i kiedy mamy się pojawić. Czasem trzeba było chwilę posiedzieć samemu, ale zazwyczaj nie trwało to dłużej niż pół godziny…

Wieczory schodziły nam na cudownych rozmowach, patrzeniu sobie w oczy i… milczeniu. Wspólne milczenie powodowało, że dialog zaczynały nasze dusze. Rozmawiały ze sobą pięknie i namiętnie, a my pozwalaliśmy im na dużo -w każdym razie na wiele więcej niż mogło się wydarzyć. Nigdy nie zapomnę tych chwil, które razem spędziliśmy.

Nawet teraz, po latach zaglądam do Smajli z nadzieją, że Cię tam zobaczę – niestety spotykam tylko wspomnienia. Wiem, że Ty też tam bywasz i czujesz to samo. Nasza znajomość była jak sen, który każdy chce śnić – pełen szczęścia, niedomówień, prawdy, ekscytacji i magii… Szkoda tylko, że w tym magicznym świecie zabrakło ostatniego zaklęcia…

Dziękuję za wszystko Happy! I przepraszam za tych kilka motyli, którym przez nieuwagę urwałem skrzydła.

Nigdy Cię nie zapomnę…

 








Spodobało Ci się? Zostaw mi komentarz ;-) ↓ ↓ ↓








3 Komentarzy to “Smajli”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

* Copy this password:

* Type or paste password here:

122 Spam Comments Blocked so far by Spam Free Wordpress

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>